Poziom serii z drugim tomem podniósł się o jedno oczko z neutralnej 7 na dobrą 8. Jay w drugim tomie bardziej skupił się na akcji, scenach walki, procesie dążenia do zemsty, a mniej na melodramacie dziewczyny w wieku licealnym. Pojawia się sporo scen walk, wiele osób - również tych bliskich Mii - umiera, przez co czuć wspominany efekt zemsty, parcia do celu po trupach (choć to niejednokrotnie mylne wrażenie) i dość zgrabnie zaplanowaną intrygę po każdej ze stron „konfliktu”. Sama historia zaskakuje, wprowadzając kilkukrotnie twisty fabularne, które wywracają nasz odbiór calej historii o 180 stopni. Nawet w ogólnym odbiorze przypisy, które tak utrudniały przyswajanie historii 1 tomu, tutaj dają radę i dostarczają ciekawych informacji bez infantylnych żarcików ze strony narratora. O ile po pierwszej części byłem nastawiony neutralnie do kontynuacji, tak po drugim tomie czekam z niecierpliwością jakim finałem zakończy się tom 3.